Sprawa rozwodowa – o co może pytać Sąd?

Sprawy rozwodowe są szczególnie trudne emocjonalnie, gdyż dotyczą osobistych sfer życia. Z tego też względu rozprawy rozwodowe toczą się za zamkniętymi drzwiami i co do zasady nie są jawne. Oznacza to, że na rozprawę nie mogą wejść żadne osoby przypadkowe, poza m.in. pełnomocnikami procesowymi czy dwoma zaufanymi osobami dla każdej ze stron. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy obie strony zażądają publicznego rozpoznania sprawy, lecz w praktyce jest to bardzo rzadkim zjawiskiem.

 

W pierwszej kolejności sąd będzie przesłuchiwać powoda i pytać o kwestie opisane w pozwie. Z tego też względu – jeśli sprawa zlecona została profesjonalnemu pełnomocnikowi i to on pisał pozew w imieniu klienta – warto poprosić przed sprawą o udostepnienie sporządzonego pisma, aby nie było ewentualnych rozbieżności pomiędzy tym, co wpisane zostało w pozwie, a zeznaniami na rozprawie.

 

Wstępne pytania sądu dotyczyć będą początków relacji. Skład orzekający będzie pytać kiedy małżonkowie zawarli został związek małżeński, co było tego powodem, gdzie strony zamieszkały po ślubie, jak układało się pożycie małżeńskie, kiedy zerwane zostały więzi małżeńskie –  tj. kiedy ustało pożycie fizyczne, psychiczne i gospodarcze, czy małżonkowie darzą się jeszcze uczuciem i czy jest szansa na uratowanie związku.

Oczywiście podane pytania mają jedynie charakter przykładowy, gdyż ani kodeks rodzinny, ani żadna inna ustawa nie przewiduje listy pytań w tym zakresie. Rozprawy sądowe mają często charakter dynamiczny, a sąd dysponuje swobodą sędziowską i dlatego nie da się dokładnie przewidzieć jak przebiegać będzie przesłuchanie sądu.

W sytuacji gdy małżonkowie nie mają wspólnych, małoletnich dzieci takie przesłuchanie z reguły jest jednak krótkie i sąd nie wnika dogłębnie w ich relacje.

Na sprawach rozwodowych w składzie orzekającym jest jeden sędzia i dwóch ławników. W praktyce ławnicy są z reguły bierni i tylko sędzia zapytuje strony, choć może również zdarzyć się pytanie ze strony ławnika.

Samo przesłuchanie może trwać nawet kilka minut, po czym sąd ostatecznie zapyta, czy strony wnoszą jak dotychczas i zamyka przewód sądowy, a następnie ogłasza wyrok rozwodowy, który – jeśli strony nie będą wnosić apelacji – uprawomocnia się w terminie 21 dni.

Sytuacja wygląda inaczej gdy strony mają wspólne, małoletnie dzieci. W takiej sytuacji sąd będzie pytać o kwestie ich dotyczące. Kierowane będą pytania w zakresie tego czy strony chcą wspólnie porozumieć się w zakresie władzy rodzicielskiej, kontaktów z dzieckiem i alimentów. W sytuacji jeśli strony są skonfliktowane albo mają w tych sprawach inne stanowisko, sąd będzie zadawać pytania dotyczące więzi stron z dziećmi, kosztów utrzymania dziecka. Sąd będzie również badać możliwości zarobkowe i zawodowe stron.

Na marginesie podkreślić należy, że częstym zjawiskiem w takiej sytuacji będzie skierowanie stron na badanie przez biegłych sądowych (specjalistów z dziedziny psychologii i psychiatrii), celem ustalenia kompetencji wychowawczych rodziców i ich więzi z dzieckiem, aby zadecydować, której stronie powierzyć władzę rodzicielską, czy z jaką częstotliwością powinny zostać ustalone kontakty, tak aby było to w pełni zgodne z dobrem małoletniego dziecka.

W przypadku pytań zapraszam do kontaktu z Kancelarią.

  Adwokat Patrycja Pietryka